Witam, nazywam się (yòu liǔ xù - 佑柳叙) Juliusz Tomeczek alias Julas bądź Sitomecj. Mam coś ok 30 lat, może troszkę więcej. Wyglądam jak na zdjęciu obok a w główce mam już poukładane po swojemu i ciężko to zmienić.
Aktualnie mieszkam w Warszawie. Ale w życiu różnie bywało i w kilku miastach zdążyłem już zagościć.
Z wykształcenia jestem informatykiem i do niedawna nawet zajmowałem się tym zawodowo. Aktualnie też muszę korzystać z tej wiedzy, chociaż moja praca troszeczkę odbiega od tej tematyki.
Chinami interesuję się od 2006 roku. Kiedy to niespodziewanie zostałem wysłany na miesięczną delegację do tego kraju.
Wyjeżdżając spodziewałem się (trudno mi to opisać) chyba troszkę zacofanego kraju z polami ryżowymi i ludźmi w ludowych uniformach. To co zastałem przerosło moje najśmielsze wyobrażenie. Mogę napisać tylko tyle, że dużo mogli byśmy się nauczyć od tego Narodu.
Myślę, że dzięki temu, że wyjazd był służbowy i miałem przyjemność pracy z Chińczykami mogłem poznać ich kulturę i codzienne życie od strony nie pokazywanej turystom. Dzięki temu że mogłem pracować z tymi ludźmi i mieszkać w tym kraju zaraziłem się bardzo ciężką chorobą. Choroba ta nazywa się Chińskim Bakcylem i jak już człowieka opanuje to nie ma na to lekarstwa ;)
A tak poważnie świetnie że to upubliczniłeś. Zawsze to więcej niż tylko gadanie przy piwie. Jeszcze pamiętam jak ostatni raz na lotnisku wylądowaliśmy w knajpie i popłynęliśmy we trójkę poprzez pianę złotego trunku. bleeeeee..... ))
Nie źle... tylko nie pożółknij ;))
Napisany przez: PekDar () z 18-10-2007 17:50